poniedziałek, 12 maja 2014

STANY ! Co, gdzie i jak.

Jako, że po raz drugi lecę przez Atlantyk by obierać marchewki , zacznę od końca. Dlaczego od końca? Bo Stany Zjednoczone to  ostatnie miejsce w którym byłam poza granicami Polski . Stany znów szykują  się na wakacje - taka o powtórka z rozrywki.  Ależ jaka przyjemna :). 

Dlaczego USA ? 

No cóż, bardzo ciężko będzie odpowiedzieć na to pytanie. Bo Nowy Jork, bo Bahamy i jeszcze LA.  
I wiele, wiele innych..

Powyższe zdjęcie : Zażeram się hot dogiem w Central Parku. NY

Dzisiejszy post chciałabym poświęcić "krokom", które musimy podjąć by znaleźć się w Stanach , najbardziej różnorodnym miejscem na świecie. 

Niestety nie stać mnie na zwiedzanie świata. Bilety lotnicze - drogie, noclegi - jak na polskie realia drogie. Jedynym wyjściem pojechać do pracy. Dzięki programowi Camp America (www.campamerica.pl) spełniło się moje , jedno z większych , marzenie o wyjeździe do USA.  Naprawdę z całego serca polecam jechać do Ameryki razem z nimi. Niczym nie musisz się martwić. Wszystko załatwiają,  a gdy masz jakieś problemy chętnie je rozwiązują. Nie będę się tu rozpisywać o procesie rekrutacji do programu, gdyż wszystko jest zgrabnie opisane na podanej wyżej stronie internetowej. Chciałabym tylko pokazać jedną z możliwości wyjazdu i spełnienia swych najskrytszych marzeń.

Program ten jest specyficzny , z tego względu, że pracujesz na Campie ( w Polsce do campów  są podobne obozy wakacyjne) w środku lasu, gdzie dojazd do większego miasta zajmuje godzinę bądź dłużej. Pracujesz na kuchni, tak jak ja obierając marchewki czy stojąc przy zmywaku. Ale wrażenia, język( który można podszlifować)  i ten szacunek do pracownika wynagradza całą brudną robotę :).

Zarobiona kasa ( ta podstawowa) wystarcza na spokojne, 2 tygodniowe objazdowe wakacje. Ja po Stanach włóczyłam się miesiąc i kesz, który zarobiłam, spokojnie mi wystarczył na wszystkie moje zachcianki :). 

Tym postem chciałabym zacząć cykl dotyczący USA. Jako, że jestem w fetorze przygotowań do wyjazdu (po raz drugi) chętnie się podzielę radami doświadczonej hamerykanki :D. 

Co wziąć, jak się przygotować , jak planować tripa by wyszło tanio i by zobaczyć wszystko co ciekawe. 


SPEŁNIJ SWE MARZENIA i rób zdjęcia " z dziubkiem" w Holiłudzie  :D:D

Hollywood , LA

pozdrawiam, Iwona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz